PREMIERA: 10 Przykazań Facebookowych - Czyli rzeczy które Cię zdyskwalifikują.

Internet zapamięta wszystko to co robisz, zrobisz lub będziesz chciał zrobić. Dlatego polecam przestrzegać poniższego dekalogu... CZYTAJ WIĘCEJ

TOP: Dlaczego jesteś singlem?

Mówi się, że ostatnim czasem modne zostało bycie singlem z wyboru. Że ludzie, którzy nie bawią się w związki są bardziej towarzyscy i potrafią się lepiej odnaleźć w sytuacjach, które oczekują od nich zdecydowanych decyzji... CZYTAJ DALEJ

WKRÓTCE: Pierwsza randka - Jak dobrze wypaść? (cz.3)

Pierwsza część była zbyt prosta, druga jest pełna sprzeczności. Jeżeli czeka do trzeciej randki to czemu ma polecieć na miejsce, a nie osobowość? Miejsce, ani cena nie gra roli, liczy się kreatywność. Możesz zabrać ją równie dobrze na wspólne bieganie - Kobiety cenią sobie sportowców.

WKRÓTCE: Jak znaleźć prawdziwego faceta wśród tylu idiotów.

Każdy facet lubi mydlić oczy, żaden nigdy nie powie Ci stu procentowej prawdy. Chociaż umysł większości samców nie zmienił się zbytnio na przestrzeni ostatniego miliona lat to jednak można i wręcz warto pogrzebać głębiej, by nie wrzucać wszystkich do jednego worka i przejrzeć ich zamiary.

1 sierpnia 2014

(Ear) Audioteka i jej słuchowiska + Wersja Audio





Pisać o audiobookach? To tak jakby podgrzewać mrożoną kawę.
Mówienie o nich jest bardziej trafne i oczywiste.
Jako, że jest to pierwsza i zapewne ostatnia notka - nie wiem czy można tak to nazwać?
Notka, audycja tekst audio , udźwiękowiona notka.
Niech będzie udźwiękowiona notka.
No jeżeli już to jakoś określiliśmy to przejdźmy do sedna.

Audiobooki

Audioteka ma Wam do zaoferowania wiele wspaniałych słuchowisk, które na pewno wzbudzą w was zainteresowanie.
Nie są to zwykłe i nudne audiobooki czytane przez monotonny i usypiający głos lektora, a swoiste spektakle głosów.
Superprodukcje Audioteki wyróżniają się tym, że są one czytane przez wachlarz aktorów, którzy dzielą się na rolę i budują wspaniały klimat.
Kolejną różnicą, miedzy tradycyjnymi audiobookami, a superprodukcjami jest to, że wykorzystuje się w nich systemu dźwięku binauralnego.

Co to jest dźwięk binauralny?
Nie będę tłumaczył (w wersji audio w tym momencie macie puszczony przykład)


Świetne, prawda?
Mnie też to cholernie urzekło i dziś bym poświęcił wieczór na właśnie tę książkę, lecz jadę na Woodstock, posłuchać Volbeat i Bednarka (?!)

Na te duszne i parne wieczory będzie dla Was idealna. Dzięki temperaturze będziecie mogli się wczuć w parny klimat Bangkoku, a słuchawki założone na uszy z lecącą książką w tle zbuduje za Was wspaniały klimat. Nie będziecie chcieli naciskać przycisku stop (obiecuję wam to!) i przerywać tego wspaniałego doświadczenia. Nie tylko usłyszycie grą aktorska na wysokim poziomie, ale również odgłosy miasta - poczujecie to co jest w środku. Zderzenie skandynawskiej oszczędności emocjonalnej z 
gorącym klimatem Bangkoku zwali Was na kolana.


Oczywiście nie jest to jedyna superprodukcja Audioteki. Możecie jeszcze sięgnąć po Blade runnera. "Czy androidy potrzebują mechanicznych owiec". Którą Wam bardzo serdecznie polecam, oraz Grę o tron, która jest od jakiegoś czasu bardzo na topie. A wsłuchanie się w nią i zbudowanie własnej scenografii i klimatu będzie na pewno trochę bardziej wspaniałe niż oglądanie serialu. W końcu to Wy będziecie kreatorami.

Zapraszam Was wszystkich na stronę www.audioteka.pl, gdzie możecie zakupić wyżej wymienione słuchowiska. Cześć!

20 czerwca 2014

Ty i bieganie - Czyli romans doskonały (BACKSTAGE)

To jest tekst motywujący dla wszystkich, którzy zaczynają swoją przygodę z bieganiem.
Dni, które wieńczy prawdziwe zmęczenie pokazują to, że warto żyć.
ZAPAMIĘTAJ!:  Nie ważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz.


"(...) zaufanie do siebie. To jeden z największych życiowych kapitałów: ufać sobie, dam radę.
- A jak nie?
- Dam.
- A jak nie?
- Dam.
- A jak upadnę?
- To się podniosę.
- A jak się nie podniosę?
- To sobie poleżę."


J. Walkiewicz

Może właśnie zaczynasz biegać, starasz się zmotywować bądź już podjąłeś decyzję, ale nie wiesz jak się za to zabrać.
Najprostszym sposobem jest to by po prostu założyć wygodne obuwie i ruszyć przed siebie.
Nikt Ci nie każe od razu być najlepszym. W momencie, gdy zaczniesz biec będziesz najlepszy dla samego siebie. To jest najważniejsze.
Małymi kroczkami do celu, a nawet spełniania marzeń.

Prawić Ci może, każdy – Jednakże najlepiej działają słowa osoby, która przeszła ścieżką, którą chcesz pokonać.

Nie kupuj sobie od razu Bóg wie jak drogich butów.
Po co masz wydawać parę stów na ciuchy do biegania, jeżeli po miesiącu stwierdzisz, że to jednak nie dla Ciebie?
Znam wiele osób, które pobiegały tylko tydzień, bądź miesiąc. Do tego sportu trzeba mieć odpowiednie podejście.

Osobiście swoją przygodę z regularnym bieganiem zaczynałem na bieżni.
Dwie godziny przed biegiem starałem się nie palić papierosów! TERAZ NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŁĄCZENIA OBU TYCH RZECZY! Biegałem w skórzanych conversach, od których miałem przetarcia na kostkach. Oczywiście nic nie motywowało bardziej niż ból, pot i przełamane kilometry.
Nie zwracałem uwagi nawet na jakieś termiczne koszulki, a spodnie, które przeznaczyłem na bieżnie przetarły mi się po paru sesjach. Najpierw bieganie było dla mnie idealną metodą na dopracowywanie sylwetki. Teraz jest to pasja nie do przełamania.

Bieganie musisz pokochać!

Biegać powinniście dla siebie, nie dla kogoś i na pokaz. Nikt nie poleci na świntucha zlanego potem. A wychodzenie o 15 do parku na jogging w reebokach bądź najaczach, nie zrobi z Ciebie gwiazdy.
To, że potruchtasz sobie po parku, nie znaczy, że będziesz miał wystarczający zapał by wystartować w zawodach – Nikt Ci nie każe.
Wszystkie kroki powinniście robić dla siebie.
Zalecam Wam najpierw przeczytać sobie tekst  11 Powodów by zacząć biegać. W którym motywacja biegowa jest przedstawiona w sposób dość humorystyczny, acz działający.

Wyjdź na ulicę i zacznij od małych dystansów. Nikt Ci nie każe od razu przebiegać 3,4 bądź 5 kilometrów. Zrób tyle ile potrafisz – Sprawdź się.
Jeżeli będziecie już wiedzieli ile jesteście w stanie przebiec znajdźcie odpowiedni plan treningowy.


Konsekwentne ich wykonanie pozwoli określić to na ile Was stać.
Po osiągnięciu swojego własnego celu w postaci poprawienia sylwetki, bądź jaki tam sobie wymarzycie będziecie w stanie stwierdzić czy pokochaliście bieganie, bądź czy starczy i będziesz to robić wieczorem sam dla siebie. 

Wszystko zależy od Waszej psychiki i wytrzymałości.

Bo grunt to znaleźć coś co się kocha i robić to najlepiej jak się potrafi!
Jeżeli palisz to wiedz, że do pewnej granicy nie będzie Ci to kolidować z bieganiem. Oczywiście w miarę jedzenia apetyt rośnie więc staniesz przed wyborem – Albo będę lepszy, albo zapalę papierosa.

Decyzja będzie trudna, jednak wiem sam po sobie, że rzucić nie było mi trudno. Najlepiej przerzuć się na efajkę. Bieganie stanie się Twoim nowym nałogiem, ale dymka Ci to nie zastąpi.
Nie rób sobie na przekór. Jedni są w stanie rzucić od razu, drudzy potrzebują substytut.

Kiedyś, jeszcze zimą chciał pobiegać, ze mną znajomy – Przed biegiem poszliśmy do hipermarketu.  Ja kupiłem sobie napój izotoniczny, On – Paczkę fajek. Koleś w ogóle oderwany od rzeczywistości. Biegł obładowany wszystkim czym mógł, pocił się jak świnia, telepało mu po kieszeniach wszystko, a ja z biegu miałem tyle, że mogłem sprawdzić bez problemu facebooka. Po całej biegowej padaczce chwalił się jaką to ma kondycje i może przebiec 5km. Kurwa – To nie o to w tym chodzi. Paralita pokona 5km tempem biegnącej na autobus staruszki.

Sama nazwa mówi za siebie BIEGANIE. Bieg to nie chód.
Oczywiście lepiej jest biegać wolno i długo niż szybko i krótko. Tak – Jeżeli chcesz schudnąć. Nie jeżeli jesteście nastawieni na zawody biegowe.


Interwały to klucz do sukcesu!

Sam z początku zlewałem plany treningowe – Byłem sobie sterem, żeglarzem, okrętem. TO NAJWIĘKSZA GŁUPOTA. Przez 2 miesiące zmagałem się z kontuzją kolana. Przez swoją lekkomyślność i ominięcie kilku szczebli w planach treningowych doprowadziłem do urazu łękotki.
Można było tego uniknąć! Oczywiście tylko odważny idiota rzuca się na głęboką wodę. 21km przebiegłem po dwumiesięcznej karierze. Później pokutowałem. Pierwszą w życiu kurację sterydówkami mam za sobą.
Dlatego proszę Was o jedno – przestrzegajcie ich. Połowa runnerskich kontuzji spowodowana jest własną głupotą.

To, że bieganie jest na czasie wie każdy. Nawet TVNowskie gwiazdy próbują swoich sił w triatlonach.
W sumie to i dobrze, bo przyczynia się to do popularyzacji tego sportu.
Sam za każdym razem, gdy widzę kogoś biegnącego, aż cieszę się do siebie. Nie ma nic piękniejszego niż widok dbającego o siebie narodu.

Polska – Kraj ludzi biegających!

Gdy będziecie potrzebowali porad motywacyjnych piszcie śmiało na FACEBOOKU – odnośnik w lewej części bloga.
 




r.

2 czerwca 2014

10 Przykazań Facebookowych - Czyli rzeczy, które Cię zdyskwalifikują.


Internet zapamięta wszystko to co robisz, zrobisz lub będziesz chciał zrobić. Twoi znajomi z FB również. To oni są w stanie zarchiwizować wszystkie Twoje wpadki, by w najmniej spodziewanym momencie przypomnieć Ci Twoje niefrasobliwe zachowanie.
Dlatego polecam przestrzegać poniższego dekalogu.

I Nie przyjmuj do znajomych ludzi, których w ogóle nie znasz.

Malwina z zajebistym zdjęciem w gronostajowym kołnierzu chce być Twoją znajomą?
To podstęp! Albo na jakiejś imprezie wychwyciła Twoje szarmanckie zachowanie, gdy stawiałeś nieznajomej drinki, albo to po prostu stary i gruby zboczeniec, który pisze do Ciebie jedną ręką – LEWĄ!
Jeżeli akceptujesz takie zaproszenia to jesteś jeleniem i zasługujesz na wszystko co Cię spotka.

II Nie wrzucaj na FB zdjęć bezpośrednio z imprezy.

To najczęstszy i najgorszy grzech popełniany w XXIw. Należy on do kategorii ciężkich i nawet ksiądz w konfesjonale będzie miał szczere wątpliwości czy rozgrzeszyć Cię z taką lekkością jak Jaruzelskiego. Tego po prostu się nie robi – Raz wrzucisz, rano usuniesz – Za jakiś czas wrzucą to inni.

III Kiedyś były łańcuszki listowne, później mailowe.

Teraz nie sposób nie trafić na jakąś nawiedzoną laskę znajdującą powołanie w lajkowaniu i wrzucaniu na tablicę zdjęć zakrwawionych noworodków i konkursów, w której wygrasz koszulkę. Nie bądź tym gościem!
(Zdjęcia piesków i kotków popieramy – Tylko wtedy, gdy może to przynieść zwierzakom realne korzyści!!!!)

IV Twój profil to Twoja wizytówka.

Jeżeli już masz nieuniknioną potrzebę spełniania się jako „Prezes Świata” bądź studiowania na „Wyższej szkole lansu i bansu” to od razu dodaj do znajomych Shreka, Króla lwa, wszystkie smerfy i każdego z 12 krasnoludków. Jesteś po prostu idiotą.
Jeżeli nie masz zamiaru podawać prawdziwych informacji to po prostu zostaw to pole puste.

V W większości rzeczy powinieneś zachować zdrowy umiar.

Nie odpowiedziała na dwa komunikaty? Zlej ją albo poczekaj aż napisze sama. Odczuwasz histeryczną wręcz niepohamowaną potrzebę skomentowania jej jakże istotnego wpisu o zakupach? Odpuść. Co chwile sprawdzasz czy zalajkowała Twój nowy trend satyryczny komentarz bądź nowo wrzucone zdjęcie? Szkoda Cię.

VI Skup się! 

Nie adoruj innych kobiet niż ta, nad którą aktualnie pracujesz. Na FB to zawsze widać. Niech wie, że nie jest jedną z pięciu innych. Alternatywnie – Niech nie wie, że jest jedną z tych pięciu innych. Ale tego oczywiście nie pochwalam.

VII Pozdrawiam wrogów próbujcie dalej.

Tym wpisem pokazujecie to jakie z Was łamagi zyciowe. Wrzucenie takiej aluzji na swoją tablicę pokazuje to, że nie masz odwagi napisać tego osobie, której owy wpis dotyczy. Bądź co gorsza nie miał w ogóle tej osoby w znajomych. Zgrywanie heroicznego na FB nie jest godne pochwalenia.

VIII Nie cytuj kogoś kogo nie znasz.

Najlepiej nie cytuj nikogo. Oczywiście respect, że coś tam czytałeś. Ale po prostu nie cytuj.

IX Nie zaczepiaj!

Stosowanie zaczepek na facebooku, jeżeli ma się więcej niż 15 lat jest oznaką lekkiego upośledzenia umysłowego.


X Ani nie lajkuj wszystkich zdjęć jakie do niej należą.

Jak wyżej – Oznaka upośledzenia.


r.

22 maja 2014

Pionierski tekst (BACKSTAGE)

Mój przekrój osobowościowy jest dość skomplikowany, bowiem jestem człowiekiem pełnym sprzeczności. Z jednej strony zależy mi na wartości merytorycznej w przekazywanych wam tekstach, a z drugiej chciałbym by były one, że się tak wyrażę lekkie.

Głupotą by było tworzyć drugiego bloga z moimi osobistymi przemyśleniami, dlatego też będę je wrzucał tutaj – z dopiskiem „Backstage” – Polecam Wam być przygotowanym. Ten tekst, jest pionierskim w tej kategorii i przetrze szlak pozostałym.
Zależy mi na budowie więzi, nie chcę tworzyć kolejnego bloga o modzie, wiankach i cudach na kiju. Szczerze to sram czymś takim. Mimo iż ubieram teksty w słowa, które są dość mało afektowne i wyszukane to jednak coś sobą reprezentują – i nie jest to stwierdzenie egotyczne.

Chcę by blog po prostu trafiał do jak najszerszego grona. Lubię ludzi ukierunkowywać, skłaniać do refleksji i nie chcę nakładać na to ograniczeń, nawet w formie rozumienia go.

Trafnym spostrzeżeniem jest to, że dopiero się tutaj zadomawiam na stałe, nie jestem blogowym domatorem i lubię przeprowadzki. Trudno jest mi się zatrzymać w jednym miejscu, niemniej jednak – postanawiam tu osiąść na nie krócej niż rok.

Będę też konsekwentnie dodawał teksty z sunsetplace,  bowiem jestem do nich cholernie przywiązany i podoba mi się świeżość oraz wolność jaka przez nie przemawiała.
Postaram się jeszcze napisać parę felietonów w ich stylu, co jak domniemam łatwe, ale również niemożliwe nie będzie.

I co najważniejsze, zostawiam na koniec – Chrzanię bawić się w ilość komentarzy. Ktoś będzie chciał skomentować – skomentuje – nie to nie. Chrzanie jakieś komcie za komcie, a próby promowania się tutaj będą konsekwentnie uniemożliwiane. Pamiętajcie, że jeżeli nie macie nic sensownego do powiedzenia na dany temat, to lepiej przemilczeć sprawę niż bezsensownie się produkować. Wprowadzam od dzisiaj moderację.


r.

12 maja 2014

Kto ma pierwszeństwo? Rower vs. Samochód

Tekst miał być zupełnie inny, jednakże dziś koło południa byłem świadkiem niemiłego zdarzenia. Otóż kierująca samochodem osobowym kobieta najechała na jadącego rowerem mężczyznę. Uświadamiałem cyklistę, że może dochodzić swoich praw, ponieważ wina była ewidentnie po stronie kierującej pojazdem silnikowym. Niestety albo ja mam słabą umiejętność persfazji, albo facet ma małe jaja. Oddalił się przeklinając pod nosem kobietę, ciągnąc za sobą swój zniekształcony rower.

W sumie może to i dobrze bo zachowywał się trochę impulsywnie, ale nie można być również tak pobłażliwym jeżeli chodzi o egzekwowanie przepisów mówiących o pierwszeństwie przejazdu.

Temat jest treścią dość konfliktową i może budzić wiele zagorzałych dyskusji. Bowiem przepisy są dość niejednoznaczne i istnieje pewna luka odnośnie bezwzględnego pierwszeństwa przejazdu chroniącego rowerzystów.

Żeby pomóc wam uniknąć takich sytuacji przygotowałem krótki opis i przykłady.
Miłej lektury, mam nadzieję, że nie raz z niej skorzystacie.

1. Jak to w końcu jest? Kto ma pierwszeństwo?

Dzisiejsza sytuacja należała właśnie do wypadków spowodowanych nieznajomością elementarnych zasad.




Jak widać na obrazku, droga rowerowa idzie wzdłuż drogi głównej. Ogólnie rzecz biorąc większość ścieżek rowerowych rozplanowanych jest wedle tej zasady. Rowerzyści na mocy nowego art. 27 ust. 1a 
(i obowiązującego wcześniej art. 25 ust. 1) mają pierwszeństwo przed pojazdami zjeżdżającymi z drogi głównej (Nawet w przypadku, gdy na jezdni nie ma poziomych znaków).  Czyli, gdyby pojazd numer 1 wyraził chęć skrętu w prawo i zauważyłby nadjeżdżającego rowerzystę, byłby zobligowany do ustąpienia mu pierwszeństwa.

Dziś pojazd numer 2 mimo wyraźnego oznakowania drogi wymusił pierwszeństwo na przejeździe rowerowym. UWAGA! Znak A-7, który znajduje się bezpośrednio nad znakiem D-6b informującym o znajdującym się nieopodal przejeździe rowerowym i przejściu dla pieszych NIE OBOWIĄZUJE w odniesieniu do owej ścieżki rowerowej (Znak ten dotyczy tylko jezdni). Czyli w przypadku braku poziomych i pionowych oznaczeń na drogach, obowiązuje zasada prawej ręki.

RONDO


W tym przypadku również kierujący rowerem ma bezwzględne pierwszeństwo niezależnie od tego czy na jezdni występują znaki poziome. Mówią o tym przepisy określające pierwszeństwo, gdy droga rowerowa biegnie wokół ronda.



Kwestia pierwszeństwa przejazdu kiedy rowerzysta dojeżdża do przejazdu w sytuacjach innych niż zawarte w art. 27.1a PoRD nie jest jasno określona. Kierujący pojazdem dojeżdżając do drogi z pierwszeństwem nie ma obowiązku ustąpienia pierwszeństwa przejazdu rowerzyście dojeżdżającemu do przejazdu drogi dla rowerów biegnącej wzdłuż drogi z pierwszeństwem. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.U. 2002 nr 170 poz. 1393) znak A-7 nakazuje ustąpienia pierwszeństwa przejazdu pojazdom poruszającym się drogą z pierwszeństwem. Jednakże znak ten dotyczy tylko najbliższej jezdni. Droga dla rowerów nie jest jezdnią. Z kolei znak D-1 informujący o drodze z pierwszeństwem zwykle ustawiany jest pomiędzy jezdnią a drogą dla rowerów, który zgodnie z par. 2.1 powyższego rozporządzenia dotyczy tylko kierujących jezdnią. Wydaje się, że zastosowanie ma tutaj reguła prawej reki a więc rowerzysta miałby ustępować pierwszeństwa pojazdowi dojeżdżającemu do przejazdu, jeśli znajduje się z prawej strony. Obecnie trwają prace nad nowelizacją rozporządzenia by wyeliminować obecną niejasność w przepisach w sposób by ustąpienie pierwszeństwa ciążyło na kierującym jadącym jezdnią drogi podporządkowanej.

Czyli jak widać na poniższym obrazku, rowerzysta z numerem 1 ma pierwszeństwo przed pojazdem numer 4, natomiast rowerzysta numer 2 musi ustąpić pierwszeństwa temu samemu pojazdowi.
Natomiast pojazd oznakowany trójką, przy skręcaniu w prawo musi przepuścić dwójkę oraz jedynkę.




PODSUMOWUJĄC!
- Możesz strugać cwaniaka i jeździć po drogach rowerowych jak kombajn.
- Jako rowerzysta masz również bezwzględne pierwszeństwo jeżeli przejazd rowerowy jest oznakowany.
- To rowerzysta jest najsłabszym uczestnikiem ruchu drogowego i w razie wypadku on ucierpi.
- ZAWSZE LICZY SIĘ ZDROWY ROZSĄDEK!


PAMIĘTAJ BY BYĆ WIDOCZNYM NA JEZDNI I ODPOWIEDNIO SYGNALIZOWAĆ ZAMIARY SWOICH MANEWRÓW!

30 kwietnia 2014

Jak znaleźć prawdziwego faceta wśród tylu idiotów - Wstęp

Niniejszy wstęp do tekstu o singlach dedykuję wszystkim tym, którzy w dalszym ciągu w niewyidealizowanym świecie poszukują swojej drugiej połówki, wkrótce zaczną jej poszukiwania, bądź nie widzą, że wkrótce będą w tej samej sytuacji co ich znajomi – single.

~Szczęśliwy singiel.



Wszystkie dziewczyny szukają swojego wymarzonego księcia z bajki, te bardziej ogarnięte wiedzą, że poszukiwania są żmudne, a gra nie warta świeczki. Po co się starać skoro w końcu każdy facet okazuje się taki sam? Z góry nastawiony na przyjemności, po czasie przestaje dostrzegać potrzebę wspólnego spędzania czasu, zwykły kwiatek staje się wyzwaniem porównywalnym z przebiegnięciem dystansu maratońskiego, a wspólne wyjścia to i owszem są – ale bez Ciebie.

(Piłeczkę można odbijać - Swoje odpowiedniki tych błędów popełniają również kobiety – Owszem ale temat będziemy roztrząsać kiedy indziej).

Facet jest takim specyficznym stworzeniem, że przeważnie kieruje się swoim ego, a zaskakuje tylko, gdy

czegoś oczekuje – W większości przypadków wiecie czego. Można mówić, że jesteśmy infantylni i zachowujemy się jak dzieci – Bierzemy to na klatę. No ale proszę nie wrzucać wszystkich do jednego wora. Głupie przyzwyczajenia są w nas zakodowane, a to, że czasem zdarza się zapomnieć o jakiś miłych gestach to…. No i tutaj zaczynają się schody, bo gdy facetowi zależy miłe gesty są nieodłącznym elementem każdego związku.
Gdy facet robi się oschły, nie ma dla Ciebie czasu bądź nie obdarowuje Cię nawet symbolicznymi prezentami bez okazji to znak, że – Albo nie ma kasy – Okej, przejdźmy poziom wyżej. Student, nie student, licealista, nie licealista no ale zawsze jakoś sobie dorobi, albo odłoży – Egal. Drugą opcją, która jest pewniejsza jest to, że już po prostu odszedł od Ciebie mentalnie. Odejście mentalne jest najczęstszym niezauważalnym błędem – Nawet przez osobę, która wykonuje ten krok.
W praktyce ciągnięcie związku po wykonaniu tego kroku jest całkowicie bezsensowne – Niestety ku obopólnej boleści praktykowane.

Oczywistym jest to, że nim rozpoczną się te rozterki trzeba najpierw znaleźć kandydata na partnera – A to już nie jest takie proste.

Tego kwiata jest pół świata – Mawia tak każda babcia i każdy rodzic. Co z tego skoro większość to nic niewarte chwasty, które z praktyki się tylko przeplewia by znaleźć coś dla siebie.
Z tym porównaniem będzie na tyle. Nie będziemy porównywać mężczyzn do kwiatów bo po pierwsze kwiaty są delikatne, po drugie tylko i wyłącznie ładne – zero w nich pożyteczności. Widzieliście kiedyś przystojnego kwiatka?

Z tymi chwastami jednak coś jest, bo co drugi to lepszy i mocniej zakamuflowany. Facet ma tak samo, zakrywa się swoją bajerą, nakłada maskę i udaje kogoś kim nie jest. Niestety to nie jest tylko jego wina ponieważ popchnęły go do tego kobiece schematy działania i ich wymagania.
Mężczyzna jest myśliwym – kobieta zwierzyną. Jeżeli uważasz, że jest inaczej to wiedz, że się mylisz. Role się zmieniają dopiero w związku.
My już w końcu sami nie wiemy czego oczekujecie od życia. Jakiego chcielibyście mężczyznę, skoro mówicie jedno, a robicie drugie.
Marzy Wam się Bóg wie kto, a i tak, gdy trafi się ktoś podobny do stawianych oczekiwań, będziecie miały go w dupie.
Po co szukać kogoś wyidealizowanego skoro samej nie spełnia się oczekiwań?
Uwielbiam określenie „cel szyty na miarę” - Tutaj również się to sprawdzi.
Stawiajcie realne wymagania.

CDN…

W następnej części o typach i najczęstszych zagrywkach facetów.

23 kwietnia 2014

11 Powodów by zacząć biegać



Nie będę pierdzielił, że schudniesz – bo to wie każda rozumna istota. Każdy chociaż raz w życiu marudził na swój wygląd – Egal. Bieganie to idealna forma nie tylko jako sport, ale również jako rozrywka, pretekst do wyjścia lub też fajny sposób na randkę, która nie zawsze musi odbywać się w przycukrowanych warunkach. Jeżeli po przeczytaniu poniższych punktów nie najdzie Cię ochota na bieganie, to wiedz, że coś z Tobą nie tak.

#11 Zmiana stylu życia.
Gdy już załapiecie biegową zajawkę będziecie chcieli zmienić sposób w jaki żyjecie. Dopiero, gdy zaczniecie
biegać poznacie odżywczą wartość śniadania. Na pewno też zaczniecie zwracać większą uwagę na to co jecie, banany i produkty pochodne staną się waszymi najlepszymi przyjaciółmi. Jeżeli za nimi nie przepadacie, możecie je zastąpić marchewkami, które również dobrze regenerują mięśnie po treningu i dostarczają niezbędnych przy aktywnym biegu witamin. Soki również zaczną być dla was lepszym wyborem, niż wszelakie sztucznie słodzone napoje gazowane.

#DLA KOBIET: Zdementuję  mit, że wypierdzieli Wam łydy lub uda jak kulturyście. By porządnie rozbudowało Wam nogi powinnyście długo biegać, po wzniesieniach, lub wzgórzystych lasach. Zwykłe miejskie bieganie Wam nie zaszkodzi. Więc do dzieła.

#10 Możesz być w czymś dobry.Mimo fałszywych przekonań na efekty w bieganiu nie trzeba długo czekać. Po paru miesiącach regularnego biegu będziecie posiadaczami nie tylko lepszej sylwetki, ale również wasza wydajność się poprawi. Trochę zawziętości i będziecie mogli mentorskim okiem spojrzeć na zaczynających przygodę z bieganiem.

#9 Pomaga rozwiązywać problemy.
Mówi się, że bieganie długodystansowe jest idealne na przemyślenia. Tylko Ty i Twoje myśli, nikogo w około. W świecie biegowym znane jest twierdzenie, że jeśli biegniesz wolno 21km i w tym czasie nie udało Ci się rozwiązać problemu to jest on nierozwiązywalny.

#8 Poznasz nowych ludzi.
Na trasach biegowych panuje zwyczaj, że przy mijaniu się z innym biegaczem należy przywitać się machnięciem ręki. Niektórzy, biegnący w waszym kierunku dostosują na jakiś czas tempo by zamienić z wami kilka zdań i w jakiś sposób was poznać. Może to poskutkować zawarciem nowych znajomości. Dobrze jest też poznać ludzi o podobnym zainteresowaniu. Bowiem bieganie w grupie jest bardziej motywujące i na pewno przyjemne.

#7 Zyskasz wiarę w ludzi. 
Dopiero, gdy zacząłem biegać zacząłem zauważać ile nawet zwykłe drobnostki znaczą dla człowieka. Mimo mylnych przekonań na polskich drogach panuje wiele uprzejmości, zwłaszcza wśród kierowców zawodowych. Jeszcze ani razu nie spotkałem się z tym, żebym musiał stać na pasach w oczekiwaniu, aż jakieś auto mnie przepuści. Kierowcy ZAWSZE zwalniają widząc biegacza. A Ty możesz na spokojnie przebiec sobie przez pasy. Oczywiście nie zapominaj by machnąć kierowcy ręką, albo skinąć głową w podzięce. Miłe gesty cieszące obie strony.

#6 Zobaczysz jak to jest pokonywać własne ograniczenia. 
Na ogół przeciętny zjadacz chleba nie jest skory do przełamywania własnych słabości, jednakże, gdy zaczniesz uprawiać sport – w tym przypadku bieganie, będziesz chciał poprawiać swoje czasówki i dystanse. Gdy zaczniesz walkę z barierami, które sam sobie stawiasz poczujesz się wojownikiem. Nie tylko Ty, ale również otoczenie będzie na Ciebie inaczej patrzeć.

#5 Poczujesz się wolny.
Nie ma nic lepszego niż nocny bieg w samotnośći. Gdy nic nie staje na przeszkodzie byście sobie troszkę pocudowali biegnąc. Spontaniczne wyskoki, zdzieranie gardła na niezabudowanych terenach, gdy pokonujesz swoje osiągnięcie sprzed tygodnia. Przede wszystkim nikt Ci nie mówi ile i w jakim tempie masz przebiec. Jedyne ograniczenia to zdrowy rozsądek.

#4 Dowiesz się co ludzie potrafią przewozić pod osłoną nocy.
Wiele razy spotkałem się z dziwnymi transportami – Najdziwniejsza była sztuczna kilkunastometrowa ośmiornica i tyranozaur, który wyłaniał się zza samochodu. Na pewno jest to jakieś nowe doświadczenie.



#3 Poznasz swoje miasto od zupełnie innej strony.
Bieganie w godzinach nocnych jest czymś co sprawia, że jestem maksymalnie zrelaksowany. Podczas biegu, po najróżniejszych zakamarkach miasta dostrzegam ich piękno od zupełnie innej strony. Gdy na ulicach nie ma żywej duszy, a Twoim jedynym towarzyszem drogi jest muzyka w uszach - świat przybiera zupełnie innych barw.

#2 Łatwiej Ci będzie rzucić palenie - Wiem to po sobie.
Gdy przemawia przez Ciebie chociaż trochę ambicji to po czasie, gdy przebieganie tych 5, a nawet 8km będzie dla Ciebie dystansem, który pokonasz bez znacznego wysiłku, jednakże wypluwając płuca, będziecie chcieli przesuwać barierę, niestety Wasz zły nałóg będzie wam to z powodzeniem uniemożliwiał. Dlatego dla lepszych efektów zrezygnujesz z palenia.

#1 Ludzie uprawiający sport mają większe powodzenie wśród płci przeciwnej.
Na bieganie można wyrywać dużo lasek, tak samo jak facetów. My lubimy, gdy kobieta reprezentuje sobą wyższe wartości – działa to w obie strony. Wszak lepsze wrażenie zrobi osoba z ambicjami i osiągnięciami niż zwykły leń, któremu nie chce się ruszyć tyłka.



#Przede wszystkim pamiętaj o tym, by zaczynać na spokojnie. Nie narzucaj sobie zbyt wiele. Stopniowo na pewno dotrzesz do celu. Zapamiętaj stwierdzenie, że najlepszy jest cel szyty na miarę. Nie wskakuj od razu na głęboką wodę, bo możesz się nabawić problemów z kolanami. Załapać kontuzję jest bardzo łatwo, jednakże wyjście z niej jest już większym problemem. Na stronach związanych z bieganiem znajdziesz od groma planów treningowych, które pozwolą Ci się rozwinąć.